Wapń
Wapń jest głównym pierwiastkiem budulcowym tkanki kostnej - jego zawartość w kościach to 99,85 % ogólnych zasobów wapnia w organizmie. Ponieważ nigdy i nigdzie na ziemi wapń nie występuje w postaci atomowej, również i tu występuje w związku chemicznym zwanym hydroksyapatytem. Paradoksalnie jednak - pozostałe 0,05% wapnia zawartego we krwi (oczywiście również w związkach chemicznych) jest tak ważne dla organizmu, że wapń "kostny" traktowany jest w wypadkach niedoboru jako "magazyn" dla całego organizmu - w wypadku obniżenia poziomu wapnia we krwi następuje natychmiastowa mobilizacja mechanizmów uwalniających go właśnie z kości.
Powstają w tym momencie pytania:
- dlaczego ten pierwiastek jest tak priorytetowo traktowany w każdym organizmie i dlaczego ewolucja poszła w kierunku bezwzględnego zapewnienia stałego poziomu wapnia we krwi,
- jakie konsekwencje dla organizmu jako całości ma jego niedobór lub nadmiar
Wapń uczestniczy w tak wielu procesach życiowych, że bardziej szczegółowy opis jego działania i roli jaka pełni w różnych reakcjach żywego organizmu jest tu niemożliwy.
Najistotniejsze, że jego niedobór lub nadmiar stwarza natychmiast bezwzględny stan zagrożenia życia, bo jest on absolutnie niezbędny w przewodnictwie nerwowym, w krzepnięciu krwi, skurczu mięśni, pełni także funkcję aktywatora wielu procesów enzymatycznych..
Jakiekolwiek zachwianie wąskiej granicy minimalnej i maksymalnej wartości normy (2,25-2,5 mmol/l) prowadzi do bardzo poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu, dlatego w toku ewolucji rozwinął się skomplikowany system kontroli poziomu tego pierwiastka we krwi - uczestniczą w nim przewód pokarmowy, kości i nerki, regulację zapewnia układ hormonalny obejmujący 10 hormonów wzajemnie na siebie wpływających oraz wiele mediatorów metabolicznych modyfikujących ich działanie.
Istnieją choroby przebiegające z nadmiernie wysokim poziomem wapnia we krwi, ale częściej stwierdzane są jego niedobory - wtedy niezbędnym elementem leczenie jest jego podawanie z zewnątrz w formie różnych preparatów.
Podawanie wapnia nie jest jednak sprawą prostą - komplikuje ją właśnie fakt, że sam wapń jako pierwiastek nie występuje w przyrodzie w stanie wolnym - jest metalem chemicznie tak aktywnym, że jest obecny na ziemi wyłącznie w związkach z innymi pierwiastkami, tworząc cząsteczki organiczne i nieorganiczne, różniące się zawartością procentową wapnia w cząsteczce, objawami ubocznymi przy podawaniu doustnym i wieloma innymi cechami.
W tym miejscu warto wspomnieć o oferowanych przez pewne firmy preparatach wapnia reklamowanych jako "najbardziej naturalne", "najlepiej wchłanialne" bo np. "uzyskane z okrzemek z dna morskiego Atlantyku" albo z równie podobnego egzotycznego źródła. Z punktu widzenia farmakologii i chemii oferowanie takich produktów po wcale niemałych cenach jest marketingowym wykorzystywaniem niechęci ludzi do chemizacji ich środowiska i odwoływaniem się do skądinąd słusznego podejścia "proekologicznego" do wszelkich aspektów życia.
Jest to jednak w tym wypadku wyraźne nadużycie.
Nie ma wapnia mniej lub bardziej "naturalnego".
Pierwiastek wapń powstał jako efekt rozpadu supernowych w początkach dziejów kosmosu, wędrował przez niego w formie tzw. "mgławic planetarnych", z czasem połączył się z obłokiem gazowym z którego powstało Słonce i planety, w tym również Ziemia, a tu jako bardzo aktywny chemicznie metal utworzył szereg nieorganicznych związków chemicznych, z których część jest właśnie wykorzystywana w leczeniu w takiej postaci, w jakiej istnieje od początku istnienia Ziemi.
Inne związki wapnia - preparaty organiczne powstałe jako efekt syntezy organicznej - to połączenia tego pierwiastka z różnymi związkami opartymi o pierwiastek węgiel. Natomiast sam pierwiastek wapń, o który chodzi w leczeniu jest dokładnie taki sam w każdym związku, obojętne - organicznym czy nieorganicznym, każdy jego atom jest identyczny, stały i niezmienny.
Wiele związków wapnia jest stosowanych w leczeniu, każdy z nich ma swoje wady i zalety i świadomość tego powinna być bardziej istotna dla osoby przyjmującej preparat wapnia.
Bardzo istotna jest też dawka wapnia - dobowe zapotrzebowanie na ten pierwiastek jest różne, ale bezpiecznie jest przyjąć za minimalną dawkę ok. 1200-1300 mg wapnia atomowego.
Każdy producent leku w dołączonej ulotce podaje (lub przynajmniej powinien podać!) ilość wapnia atomowego zawartej w danej jednostce leku i właśnie to jest najistotniejsza informacja, bo każdy może sobie sam określić, ile jednostek leku (tabletek, łyżeczek, proszku) powinien wziąć w ciągu doby.
Preparaty nieorganiczne zawierają zdecydowanie najwięcej wapnia atomowego w cząsteczce i to ich największa zaleta:
- węglan wapnia - zawartość wapnia atomowego w cząsteczce - 40%
- fosforan wapnia - zawartość wapnia - 39%
- chlorek wapnia 18%
Najwięcej jest go w węglanie wapnia, jest to jednak związek nierozpuszczalny w wodzie i dlatego niewchłanialny w takiej postaci, w jakiej jest połykany. Podawany w formie tabletek wchodzi w reakcję z kwasem solnym wydzielanym w żołądku i zmienia się tu na chlorek wapnia, który jest już dobrze wchłaniany.
Wynika stąd praktyczny wniosek - węglan wapnia należy brać wtedy, gdy jest w żołądku duża zawartość kwasu solnego, a więc przed lub w czasie posiłku, nigdy po nim.
Natomiast największą wadą powstałego z węglanu chlorku wapnia jest jego niekorzystny wpływ na błonę śluzową żołądka - może nasilać chorobę wrzodową żołądka, stąd preparaty te powinny być bardzo ostrożnie stosowane u wrzodowców.
W wypadku istnienia nawet w przeszłości choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy lepiej stosować preparaty organiczne wapnia - są o wiele lepiej tolerowane, jednak ze względu na niską zawartość procentową wapnia w tych związkach należy je brać w bardzo dużej ilości zgodnie z zasadą podaną wyżej. Nieprzestrzeganie jej powoduje, że przy pozornie dużej ilości przyjmowanego leku rzeczywista dystrybucja wapnia do organizmu jest niewielka - a więc leczenie jest wtedy niewłaściwe.
Zawartość wapnia w związkach organicznych:
- cytrynian i jabłczan wapnia - 24%
- mleczan wapnia 13%
- glukonian i laktobionian wapnia - poniżej 9%
Przy tych preparatach warto zwracać uwagę na podawaną na etykiecie leku zawartość wapnia atomowego w tabletce i tym należy się kierować przy ustalaniu dawki dobowej.
Odrębnym problemem jest stosowanie razem z wapnem witaminy D. Nie każdy wie, że nazwa "witamina D" jest nazwą mylącą - w rzeczywistości nie jest to żadna witamina, ale hormon przemiany waoniowo-fosforanowej, który oprócz powszechnie znanego działania - ułatwiania wchłaniania wapnia z przewodu pokarmowego ma jeszcze inne, dlatego nie można go traktować jako typowej, bezpiecznej "witaminki", której nie można np. przedawkować. U człowieka 90% witaminy D zużywanej w organizmie pochodzi ze skóry, gdzie powstaje tam pod wpływem promieniowania ultrafioletowego, pozostałe 10 % pochodzi z pokarmu. Ciekawostką jest fakt, że bardzo podobny schemat wytwarzania witaminy D mają rośliny - pod wpływem promieniowania UV powstaje jej roślinna "odmiana" - ergokalcyferol.
To jeden z dowodów na ewolucyjny związek pozornie tak odległych form życia jak człowiek i rośliny...