Leczenie nadżerek szyjki macicy

    Nie wnikając w całą złożoną problematykę, czym jest zmiana na szyjce macicy określana jako "nadżerka", należy stwierdzić, że radykalne jej wyleczenie polega na zniszczeniu metodami fizycznymi lub chemicznymi nieprawidłowych, tworzących ją komórek.  

    Oczywiscie nie w każdym przypadku jej likwidacja jest konieczna - zależy to od cech i objawów, jakie wywołuje, od wyniku wymazu cytologicznego, od oceny kolposkopowej, wyniku badania wirusologicznego HPV, od wieku pacjentki,  itp, jednak w tym artykuje opisuję wyłącznie sytuację, gdy z powodów nienowotworowych trzeba usunąć zmianę szyjki macicy bez potrzeby weryfikacji histopatologicznej czyli pobrania wycinka z tarczy lub aspiratu z kanału szyjki. .

 

    Podkreślam - jeśli istnieje konieczność usunięcia tej zmiany szyjki - mozna to uczynić, jeśli jest absolutna pewność, że zmiana na tarczy nie ma charakteru nowotworowego - jeśli tak jest - konieczne są wtedy inne metody leczenia, bardziej rozszerzone i dlatego przy jakiejkolwiek wątpliwości należy pobrać tzw. wycinki celowane z tarczy oraz aspirat z kanału szyjki i przekonac się w badaniu histopatologicznym, o wiele dokładniejszym niz przesiewowa cytologia,  że nie ma na tarczy zmian nowotworowych.

    Podawanie w celu likwidacji "nadżerki"  typowych dopochwowych środków przeciwzapalnych  nie likwiduje jej, choc oczywiscie może usunąć czasowo stan zapalny, jaki często "nadżerce" towarzyszy. O trwałym wyleczeniu jakiejkolwiek zmiany na szyjce środkami p-zapalnymi  jednak nie ma mowy.

    Należy przy tym pamiętać, że badanie cytologiczne nie jest zbyt precyzyjne - są dane świadczące, że nawet w najlepszych pracowniach cytologicznych  zdarzają się  błędne oceny wymazów wynikające ze złego pobrania, złego utrwalenie preparatu, a czesto z powodu zwyklego ludzkiego błędu w ocenie pobranego materiału pod mikroskopem.

Jesli jednak jest koniecznośc usuniecia zmian na szyjce macicy - istnieje tu kilka metod destrukcji tych zmian:

    Metoda najpopularniejsza - elektrokoagulacja (często obiegowo nazywana tzw. "wypalanką") polega na zniszczeniu komórek  prądem tworzącym łuk elektryczny między końcówką roboczą koagulatora (tak nazywa się aparat) a szyjką macicy. Prąd jest odprowadzany z ciała pacjentki elektrodą bierną umieszczoną pod jej pośladkami.

Metoda ta, mimo swojej niekwestionowanej skuteczności posiada jednak pewne wady.

    Przede wszystkim olbrzymia większość kobiet odczuwa działanie prądu podczas zabiegu jako nieprzyjemne.
Efektem zastosowania destrukcyjnego łuku elektrycznego uzyskiwanego z końcówki roboczej aparatu są czasem trwałe deformacje powierzchni szyjki oraz  zmiany jej struktury w formie zbliznowaceń, zarośnięcia kanału szyjki lub jej ujścia zewnętrznego. Nie zawsze są widoczne w badaniu ginekologicznym, często za to powodują trudności w ewakuacji krwi miesiączkowej ( bolesne miesiączki po zabiegu elektrokoagulacji) lub komplikacje porodowe..
Zwłaszcza to ostatnie są na tyle częste, że często lekarze dysponującymi jedynie elektrokoagulacją odstępują od usuwania zmian na szyjce przed zajściem w pierwsza ciążę.

    Gojenie po elektrokoagulacji przebiega stosunkowo długo i jest połączone z dużą ilością upławów o nieprzyjemnej woni. Poza tym zawsze w tej metodzie dochodzi do koagulacji wypełnionych naczyń krwionośnych szyjki, co zwiększa dodatkowo "przestrzeń gojenia" po zabiegu i powoduje przedłużenie się czasu gojenia.

    W czasie elektrokoagulacji następuje spalenie tkanek łukiem elektrycznym, czego efektem jest bardzo nieprzyjemna i charakterystyczna woń palonego mięsa wyczuwana przez pacjentkę, a to stwarza u większości z nich poczucie dużego dyskomfortu psychicznego.

    Okres wykonania zabiegu jest ściśle określony - wolno go wykonywać wyłącznie zaraz po miesiączce, aby zminimalizować ryzyko powstania tzw. endometriozy szyjki, co niestety ma czasami miejsce nawet po zabiegu wykonanym w prawidłowym okresie. 

    Inną stosowaną metodą jest niszczenie nadżerki środkami chemicznymi, powodującymi martwicę komórek, które ją tworzą. Skuteczność tej metody jest tak niska, a wymagane przy niej najczęściej kilkunastokrotne przykładanie do nadżerki środka leczniczego w określonych odstępach czasowych tak żmudne dla pacjentki, że w ogóle nie warto brać tej metody pod uwagę. 

    Metoda kriokoagulacji polega na wywołaniu martwicy powierzchownych tkanek szyjki macicy przy pomocy obniżonej temperatury. Uzyskuje się ją przykładając do szyjki końcówkę aparatu, z której pod ciśnieniem wypływa sprężony azot - w chwili rozprężania pochłania on ciepło z otoczenia powodując powstanie martwicy tkanek powierzchownych szyjki. Uzyskuje się temperaturę od minus 100 do minus 150 stopni C, zabieg trwa od 2 do 6 minut. Rozległość zmian na szyjce wymaga czasem 2- 3 krotnego zamrazania. Metoda ta jest skuteczna,  niebolesna. Wadą jej jest stosunkowo długi czas gojenia się szyjki.

    Usuwanie nadżerek szyjki macicy promieniowaniem podczerwonym (fotokoagulacja) jest metodą polegającą na wykorzystaniu fali świetlnej o charakterystyce lasera neodymowo-yagowego. Wyemitowanie impulsu światła na nadżerkę powoduje nagłe odparowanie wody w komórkach tworzących nadżerkę, a w konsekwencji ich natychmiastowe obumarcie.

    Zabieg polega na przyłożeniu do nadżerki światłowodu emitera, lekkim uciśnięciu tarczy w celu wyciśnięcia krwi z naczyń krwionośnych i emisji impulsu.

    Istnieje możliwość płynnej regulacji głębokości emisji promienia w tkanki nadżerki (z dokładnością do 0,1 mm) w zakresie od 0,7 do 2,4 milimetra. Umożliwia to precyzyjne ustalenie zakresu penetracji promienia w głąb tkanek, a tym samym zminimalizowanie zabiegu do zakresu ściśle niezbędnego oraz wyklucza powstawanie jakichkolwiek deformacji powierzchni lub blizn szyjki.

    Czas zabiegu jest uzależniony od powierzchni nadżerki. Średnica 10 milimetrów lub mniej to jeden impuls średnio trwający 1,5 sekundy, nadżerka o powierzchni większej wymaga 2-4 impulsów, czyli czas efektywnego zabiegu likwidującego nadżerkę trwa w sumie około 3-4 sekundy.

Zaletami tej metody są:

  • Całkowita bezbolesność zabiegu
  • Uzyskanie najkrótszego z możliwych czasu wygojenia się szyjki po zabiegu
  • Brak efektu palenia tkanek, a tym samym nieprzyjemnej woni w czasie zabiegu
  • Możliwość najbardziej precyzyjnego wyboru głębokości i rozległości zabiegu
  • Leczenie w każdym dniu cyklu oprócz okresu krwawienia miesięcznego
  • Możliwość całkowicie bezpiecznego leczenia nadżerek w każdym okresie ciąży
  • Brak zmian strukturalno-czynnościowych szyjki po leczeniu - metoda jest szczególnie zalecana u kobiet przed zajściem w pierwszą ciążę
  • Możliwość leczenia przy wszczepionym elektrostymulatorze serca


    Wadą tej metody jest brak możliwości usunięcia zmian na szyjce przy współistniejących dużych poporodowych deformacjach szyjki w formie jej głębokich pęknięć, tzw. laceracjach szyjki, powstałych zazwyczaj po niewłaściwie zeszytych lub nierozpoznanych w czasie porodu uszkodzeniach szyjki.
Wymagają one wykonania zabiegu elektrokonizacji lub konizacji chirurgicznej przeprowadzanych już w warunkach szpitalnych.

Do góry